Stargard księgowa

I cóż, że ze Szwecji?

Nie ma lepszego czasu dla niedopieszczonego obywatela jak wybory. Ludzie na co dzień mający nasze zdanie za nic, wydają miliony zabrane z naszych kieszeni, by poznać nasze zdanie! Wsłuchują się w to, co obywatel chciałby usłyszeć, żeby wiedzieć co kandydat ma mówić. Taka uroda wyborów. Szczególnie prezydenckich… Podatnik niestety, nie ma żadnego pożytku z prezydenta. Żadnego.

astrid_lindgren

Astrid Lindgren, w 1976 roku zaprotestowała przeciw zbyt wysokim podatkom w Szwecji po tym, gdy obliczyła, że jako pracująca na własny rachunek pisarka musi zapłacić 102% podatku od dochodów. Lena Törnqvist, która jest odpowiedzialna za archiwum Astrid Lindgren w Bibliotece Narodowej Szwecji (Kungliga biblioteket), uważa, że Lindgren byłaby skłonna zapłacić 80, a może nawet 90 procent podatku dochodowego, ponieważ myślała, że szwedzki model socjaldemokracji był dobry. Ale nie była gotowa zapłacić więcej niż zarabiała. Doprowadziło to do upadku rządu i reformy systemu podatkowego w Szwecji.

Tzw. niema kampania prezydencka nabiera tempa: jest coraz bardziej niema. Szczególnie jeśli chodzi o stosunek kandydatów do spraw gospodarczych, że o podatkowych nie wspomnę. Z jednej strony nie wiadomo co lepsze – żeby mówili coś o podatkach, czy żeby nie mówili? W obu przypadkach świadomemu podatnikowi cierpnie skóra na portfelu. Dość posłuchać kandydata Napieralskiego, który namawia do podniesienia podatków i zwiększenia wydatków socjalnych, co ma być źródłem naszego bogactwa, wzorem Szwecji. No to może pójdźmy za pomysłem Napieralskiego, ale zamiast od wysokości podatków zacznijmy od sposobu rozliczania podatków. Jak to się robi w Szwecji? Ha!

W styczniu podatnik otrzymuje od pracodawcy wykaz z przychodami za ubiegły rok. Taki sam wykaz otrzymuje urząd skarbowy. Tenże sam urząd skarbowy wysyła nam w kwietniu specyfikację naszych dochodów wraz z deklaracją podatkową (wypełnioną!), którą mamy obowiązek sprawdzić pod kątem zgodności z rzeczywistymi dochodami, podpisać i złożyć najpóźniej do 2 maja przez Internet lub listownie. Jeśli nie ma żadnych zmian można zadzwonić lub wysłać SMS-a z potwierdzeniem do urzędu skarbowego. W ten sposób mijają wakacje i dopiero między 15 sierpnia a 15 września urząd wysyła nam ostateczną decyzję o wysokości podatków. Jeśli pobrano nam więcej podatku otrzymujemy zwrot. Ci, którzy zapłacili za mało muszą dopłacić w ciągu 90 dni. I tyle! A więc śmiało! Zmieńmy ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych! Przeżyjemy jeszcze jedną – 134 od roku 2000 zmianę w podatku o PIT.

Comments are closed.

Kursy NBP z 03-09-2010
walutakurs średni
USD3.0895
EUR3.9635
CHF3.0450
GBP4.7564
Banki
Lepiej przyłóż się do podatków:
Dług publiczny Polski wynosi
 PLN